MIESIĘCZNIK

DIECEZJI

EŁCKIEJ

 

 

strona główna | o nas | kontakt | archiwum 

 

 

Drzwi jak tajemnice Różańca

 

Drzwi w przestrzeni życia człowieka stają się miejscem znaczącym. Stają się granicą, na której zmuszeni jesteśmy do decyzji, czy otworzyć je, czy też pozostawić zamknięte. Tradycja chrześcijańska jest bogata w komunikowaniu poprzez drzwi zwłaszcza do miejsc sakralnych. Przekroczenie drzwi świątyni jest już zapowiedzią zmiany, na jaką decyduje się człowiek, który chce wejść w przestrzeń znajdującą się po za nimi. Znane są słynne Drzwi Gnieźnieńskie, przedstawiające żywot św. Wojciecha, czy Drzwi Płockie, których ikonogra™fia przedstawia wyznanie wiary. W ten nurt wpisuje się dzieło prof. Wincentego KUĆMY – drzwi do kaplicy św. Jana Pawła II przy katedrze ełckiej. Ich autor udzielił odpowiedzi na pytania redakcji.

 

— Dlaczego drzwi do kaplicy św. Jana Pawła II zdobią tajemnice Różańca św.?
— Prof. Kućma: – Pierwotnie wejście do kaplicy miało być bezpośrednio z katedry. Jednak z czasem powstała myśl, by było oddzielne. Jak każde wejście do świątyni, do miejsca adoracji Najświętszego Pana Jezusa, powinno także inspirować. Jako artysta rzeźbiarz podjąłem się zadania, aby wizualnie zharmonizować istniejące już elementy i dominanty. W efekcie wszystko miało stanowić jedność. Skoro mamy katedrę, która jest również sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej, kaplice św. Jana Pawła II, to aż się prosiło, by powstały drzwi różańcowe. A zatem na dwóch skrzydłach, po zewnętrznej części mamy obrazowanie reliefowe czterech części różańca. Są to wymowne płaskorzeźby wskazujące na konkretną tajemnice Różańca św. Jednocześnie elementem zwieńczenia tego wejścia jest Matka Boża z Fatimy. Tutaj stoi na drzewie dębu i podaje nam ten różaniec, tworząc taki tympanon architektoniczny. Dużo czasu poświeciłem na rozmieszczenie poszczególnych płaskorzeźb, bo każda z nich, pomimo że ma swój określony wymiar, to również ma wymiar teologiczny i religijny. Kiedy przypatrzymy się rzędom tych płaskorzeźb, które niemal spływają od Matki Bożej, możemy w tym przesłaniu odczytać, że tajemnice Różańca św. są także kanałami łask wypraszanych za Jej wstawiennictwem. Możemy także dostrzec jeszcze inny zamysł artysty, że rozważanie każdej tajemnicy prowadzi nas przez Maryję do Chrystusa. Zachęcam każdego, kto będzie przed tymi drzwiami, żeby poświecił trochę czasu na taką osobistą refleksję.

 

— Płaskorzeźby różańcowe wskazują na konkretną tajemnice, ale znajdujemy też tu zupełnie nowe jej ujęcie?

— Chciałbym zwrócić uwagę na relief obrazujący pierwszy upadek Chrystusa. Widzimy Chrystusa, który jest w upadku, ale na ciężar krzyża ma wpływ wiele spraw ziemskich, które odciśnięte są poprzez człowieka na tym krzyżu. Poprzez zagłębienia w belce krzyża odnosimy wrażenie, że to grzeszna natura człowieka jest powodem tego upadku, że to ta materia naciska na krzyż. Jednocześnie wyraźnie widać, że Chrystus potrafi to dźwignąć. Tym samym pokazuje nam, że trzeba się dźwigać zawsze i z każdego grzechu. Proszę zwrócić uwagę na przedstawienie tajemnicy „Biczowanie Pana Jezusa”. Udało się zawrzeć brutalność ludzkiego charakteru. Jezus całym sobą przedstawia cierpienie, a z drugiej strony mamy oprawców, którzy wobec drugiego człowieka są nieludzko brutalni. Myślę, że interesująca jest także wymowa tajemnicy chwalebnej: ,,Ukoronowanie NMP na Królowa nieba i ziemi”. Pokazane są dwa światy: niebo i ziemia, a Matka Boża jest wyraźnie pomiędzy. Mimo że jest wzięta do nieba, to zawsze jest z nami. Za Jej przyczyną jesteśmy połączeni z niebem.

 

— Jakie zadanie jest wpisane dla nas, dla każdego, kto będzie wrażliwy na odbiór tego dzieła jako komunikatu artystycznego?

— Całość formy skłania do refleksji, że gdy mamy do czynienia z Różańcem, obcujemy z czymś ważnym. Stając przed tymi drzwiami, każdy jest zaproszony, a nawet przynaglony, by wyruszyć w podróż, by na modlitwie, podczas rozważań zgłębiać poszczególne tajemnice. Jako artysta poprzez dzieło wyrażam siebie, ale też jest niedopowiedzenie, które daje miejsce dla każdego odbiorcy. Zachęcam, aby za każdym razem, kiedy będziemy przechodzili przez te drzwi, dostrzec chociaż jedną tajemnice. Z tą treścią pójść do Jezusa Eucharystycznego i rozmawiać z Nim. To jest jakby odczytanie jednego zdania, które będzie tematem mojej rozmowy z Jezusem. Trzeba być odważnym i mówić Jezusowi wszystko, co mamy w sercu. Pytajmy Jezusa podczas adoracji i wsłuchujmy się w to, co On ma nam do powiedzenia. Tajemnice rozpisane w reliefach niech będą zaproszeniem do głębszych rozważań.

Rozm. Monika Rogińska

 

POWRÓT