MIESIĘCZNIK

DIECEZJI

EŁCKIEJ

 

 

strona główna | o nas | kontakt | archiwum 

 

 

Grudzień 2007

 

___________________

 

W numerze: 

 

 ROK LITURGICZNY

 SŁOWO BOŻE

DIECEZJA

 OPINIE

 Z WIZYTĄ W PARAFII

 SYMBOLE RELIGIJNE

BOŻE NARODZENIE

 KAPŁAN ODPOWIADA

 SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA

 PODRÓŻE

MŁODZIEŻ

 DZIECI

RELAKS

 ALBUM "MARTYRII"

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

 

BIULETYN INFORMACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chcesz zapoznać się ze szczegółowym spisem numeru: 

>> kliknij <<

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Poandrzejkowe refleksje

Wspomnienie św. Andrzeja Apostoła zostaje wyparte przez zabawy i przygotowania wieczorków andrzejkowych. Dzieci i młodzież zachęca się do wróżenia i przepowiadania przyszłości. Lanie wosku przez dziurkę od klucza, wróżenie imion z obierek jabłka, marsz butów… Jedna z mam zauważyła, że nawet jeśli organizatorzy traktują z dystansem te wróżby, to dzieci mogą podchodzić do nich z ufnością i przekonaniem. W szkole, do której  uczęszcza jej syn, organizowano andrzejkowy bal przebierańców. Opowiada: – Zabawy przygotowane przez uczniów, rodziców i wychowawcę były bardzo pomysłowe. Był także konkurs ciekawych opowieści o św. Andrzeju. Dzieci pracowały w grupach. Bardzo podobało mi się, jak jedna z grup przedstawiła działalność apostolską Andrzeja w formie piosenki. Teksty sami układali. Był lany wosk, ale do foremek w różnych kształtach. W ten sposób dzieci przygotowywały świeczki, które później mogły podarować na Mikołajki. To był wieczór pełen niespodzianek.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Wspomnienie o stanie wojennym

Stan wojenny został wprowadzony w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 r. Oficjalnie uzasadniany był załamaniem gospodarczym kraju, groźbą zamachu stanu i przejęcia władzy przez „Solidarność". Zniesiony 22 lipca 1983 r. Dopiero w lutym 1992 r. Sejm uznał wprowadzenie stanu wojennego za nielegalne. Przypominają się nocne dyżury kolejkowe, ocet na półkach, kartki, ocenzurowane listy z zagranicy, rozmowy kontrolowane… Dla młodszego pokolenia to są tylko sceny z czarnobiałego filmu. Dla wielu to internowanie bliskich, strajki, niepewność i lęk… Tej daty nie wolno nam zapomnieć.

czytaj więcej 

___________________________________________________

 

Z wizytą w parafii: Klusy

Parafia pw. Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Klusach znajduje się na pograniczu dwóch powiatów: piskiego i ełckiego oraz trzech gmin: w Ełku, Orzyszu i Starych Juchach. W 1354 r. Krzyżacy wybudowali kaplicę poświęconą Najświętszej Maryi Pannie, którą w czasie reformacji przejęli protestanci. W roku 1754 rozebrano ją, a rok później wzniesiono kościół, który spalił się 4 maja 1858 roku. Nową świątynię, obecnie istniejącą, zbudowano w roku 1884. Po drugiej wojnie światowej, prawdopodobnie w 1947 roku, przejęła ją napływowa ludność katolicka. Jednak dopiero od 1948 roku kościół był obsługiwany przez duszpasterzy dojeżdżających z Ełku. Pierwszym duszpasterzem (1948-1955) był ks. Edmund Jankijaniec. W latach 1955-1970 dojeżdżali kanonicy regularni z Ełku.

czytaj więcej 

___________________________________________________

 

Wigilie mojego dzieciństwa

Najwspanialsze święta wiążą się z moim wczesnym dzieciństwem. Jeszcze sprzed wojny, kiedy wraz z rodzeństwem wzrastałam pod czujnym i kochającym okiem rodziców. Wigilie, czas Bożego Narodzenia były cudowne. Tato przynosił pachnące sianko, które mama wkładała pod biały obrus. Moje starsze siostry z mamą przygotowywały postne potrawy, które pięknie ozdobione podawały na stół. Kiedy wszystko było już gotowe, tato prowadził modlitwy. U nas w domu codziennością były modlitwy całą rodziną rano i wieczorem. Już jako trzyletnie dziecko umiałam mały katechizm. Jednak modlitwa wigilijna miała charakter świąteczny, była ogłaszaniem Dobrej Nowiny – Bóg się rodzi… Dzieliliśmy się opłatkiem i zasiadaliśmy w atmosferze radości do wieczerzy. Wolne nakrycie wprawiało nas w stan oczekiwania, że może ktoś zaraz zapuka do naszych drzwi. Tato przynosił prawdziwą choinkę, którą dekorowaliśmy wcześniej przygotowanymi papierowymi ozdobami. Robiliśmy też różne figurki ze słomy. Wieszaliśmy jabłka, ciasteczka i prawdziwe, małe świeczki w blaszanych podstawkach. Zapach płonących świec i prawdziwej choinki czuję do dzisiaj. Po kolacji tato grał na skrzypcach i śpiewał. Miał kantyczkę z kolędami. Całą rodziną mu wtórowaliśmy. Moją ulubioną pieśnią jest „Pójdźmy wszyscy do stajenki”.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Czy wierzyć w sny?

Kiedy kilka razy miałam ten sam sen, szukałam jego znaczenia w sennikach. Pewne rzeczy przyjęłam z zachwytem, bo były zapowiedzią przyjemnych sytuacji. Zauważyłam też, że jak śni mi się moja śp. babcia, to czeka mnie jakaś wiadomość itp. Jednak kilka dni temu natrafiłam na fragment z Mądrości Syracha o snach, gdzie jest wyraźna negacja takiego pokładania ufności i wiary w sny. Proszę o wyjaśnienie, kiedy Bóg przemawia w snach? Czy to jest dzisiaj możliwe? Jakie jest stanowisko Kościoła w sprawie wiary w sny? Karolina z Suwałk

czytaj więcej

 

 

POWRÓT