MIESIĘCZNIK

DIECEZJI

EŁCKIEJ

 

 

strona główna | o nas | kontakt | archiwum 

 

 

Listopad 2010

 

___________________

 

W numerze: 

 

 W LISTOPADOWEJ ZADUMIE

 NASZA ROZMOWA

 DUCHOWOŚĆ I MODLITWA

 Z WIZYTĄ W PARAFII

KAPŁAN ODPOWIADA

 KOŚCIÓŁ LOKALNY

 TRUDNE PYTANIA

 KOŚCIÓŁ W ŚWIECIE

 ŚWIADECTWA

 ROZWAŻANIA

 W DIECEZJI

PODRÓŻE

 KULTURA

 MŁODZIEŻ

 DZIECI
 RELAKS

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

 

BIULETYN INFORMACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

MACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chcesz zapoznać się ze szczegółowym spisem numeru: 

>> kliknij <<

 

 

 

 

 

 

Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny

Już początek listopada to bardzo ważny czas w chrześcijańskiej tradycji narodu. Pierwszy dzień miesiąca – Wszystkich Świętych. Naszych patronów, którzy odeszli do Pana. Wierzymy w „świętych obcowanie” i zanosimy do nich prośby, aby wstawiali się za nami u Boga.

Drugi listopada – to Dzień Zaduszny. Wtedy wszystkie drogi prowadzą na cmentarze. I nie gra roli ani odległość, ani trud podróżowania. Ogromne pragnienie duchowego przebywania z bliskimi sprawia, że nie liczą się wszelkie niedogodności. Popłyną wspomnienia o tych najdroższych, którzy odeszli, których tak często brakuje. Ich mądrych rad, wsparcia w trudnych chwilach życia.

czytaj więcej

___________________________________________________

 

O Boga trzeba dziś walczyć z samym sobą

Rozmowa z o. Henrykiem Kałużą SVD – misjonarzem, poetą, pieśniarzem, rekolekcjonistą

Od ponad 30 lat głosi ojciec rekolekcje. Teraz w ełckiej katedrze. Spotyka się z człowiekiem w jego pełnym wymiarze. Jaki jest współczesny chrześcijanin?

— Dzisiejszy chrześcijanin jest nieco wystraszony. Tak wiele rzeczy go osacza, że nawet nie wie, czego się bać. Może najbardziej ucieka mu czas. Brakuje go na wszystko: na życie rodzinne, na odpoczynek, na modlitwę, na ciche posiedzenie przy Panu Bogu, na wsłuchanie się we własne serce i sumienie. Biegnąc przez życie, gubimy się w gąszczu szczegółów, co nie pozwala na ogarnięcie całości w perspektywie miłującego i obecnego w życiu Boga. Zagubieni, łatwo popełniamy błędy, do których z trudem się przyznajemy. Zaczyna się ucieczka od tego, co było klęską, spychanie problemów w podświadomość. A ta tylko do czasu jest spokojna, niedługo zaatakuje takim czy innym bólem osamotnienia i beznadziejności. Szatan w takiej sytuacji czuje się jak ryba w wodzie, wykręca nas i poniża. Najlepiej jak mu się uda nastawić nas negatywnie do wszystkiego, co duchowe, kościelne. Rodzi się mechanizm: za własne niepowodzenia duchowo-moralne człowiek musi obrzucić kogoś, a ten ktoś się znajdzie. Zwykle jest to Kościół jako instytucja. Tymczasem Kościół to najmniej instytucja, to przede wszystkim święta wspólnota grzeszników, żywy Jezus Chrystus, który tej naszej grzeszności doświadczył na sobie samym. Zapłacił za nas najwyższą z możliwych cen – zapłacił własną krwią. Natomiast współczesnemu człowiekowi, dla którego wszystko musi się opłacać, taka sytuacja wydaje się aż za piękna. Współczesny chrześcijanin często wierzy w Boga, ale już nie zawsze Bogu i to jest jego klęska.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Z wizytą w parafii: BORZYMY

Parafię kanonicznie erygował 29 czerwca 1992 roku biskup ełcki Wojciech Ziemba. Obecnie proboszczem jest ks. mgr Mirosław BARANOWSKI. 

W maju 1984 roku ks. Marian Szewczyk, ówczesny proboszcz w Prawdziskach (obecnie proboszcz parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Augustowie) rozpoczął formalne starania o wybudowanie domu katechetycznego w Borzymach. Czasowo wiązało się to z budową na osiedlu nowych bloków. Po otrzymaniu zezwolenia rozpoczęły się prace budowlane. Przebiegały na tyle szybko, że już 19 maja 1985 roku dom katechetyczny został poświęcony przez bpa Wojciecha Ziembę, ówczesnego biskupa pomocniczego diecezji warmińskiej i odprawiono pierwszą Mszę św. Wkrótce punkt katechetyczny zaczął pełnić rolę kaplicy dojazdowej z parafii Prawdziska, a następnie z parafii Pisanica (kiedy proboszczem w Pisanicy został ks. Marian Szewczyk). Kilka miesięcy po powstaniu diecezji ełckiej, bp Wojciech Ziemba 29 czerwca 1992 roku utworzył parafię pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy i św. Antoniego Padewskiego w Borzymach-Łabętniku. Proboszczem został ks. Jan Chrapowicki. W skład parafii weszły następujące miejscowości: Borzymy, Skrzypki, Stożne, Jędrzejki, Lisewo, Romoty, Romanowo, Ryczywół, Dudki oraz Łabętnik, Reszki i Kukowo. Jednak już we wrześniu 1992 roku miejscowości z parafii rajgrodzkiej przekazane zostały pod opiekę duszpasterską księży z Rajgrodu. Natomiast z dniem 12 listopada 2002 roku miejscowości te definitywnie przyłączono do parafii w Rajgrodzie, a parafia w Borzymach zmieniła nazwę, która do dzisiaj brzmi: Parafia Rzymskokatolicka pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Dlaczego Kościół potępia reinkarnację?

Zafascynowałam się teorią transmigracji dusz i reinkarnacji. Wygodniej i przyjąć informację, że będę mogła odkupić swoje złe czyny w przyszłym wcieleniu. To daje mi przystępne rozumienie życia wiecznego. Dlaczego Kościół potępia reinkarnację? Czy mógłby Ksiądz rozwiać moje wątpliwości? Anita 

Jeden z bohaterów polskiej komedii entuzjastycznie nastawiony do idei reinkarnacji, mówi do sceptycznie nastawionego kolegi: Reinkarnacja to stara i czcigodna religia, nie dla takich matołów jak ty… Jeżeli chodzi o twoje przyszłe wcielenie – kaczka, to maks kim możesz zostać. Niewątpliwie temat jest modny, a w czasie, kiedy z zamyśleniem stajemy nad grobami naszych bliskich zmarłych, szczególnie aktualny. Początek listopada to okres, kiedy przychodzą nam do głowy różne myśli związane z przemijaniem, niekoniecznie nasze własne, bo nieraz są to myśli internetowe, telewizyjne, które bardzo chętnie zastąpią nam zdrowy rozsądek, myślenie i naukę płynącą z wiary. Według niektórych badań około 30 proc. Polaków wierzy w ideę reinkarnacji. Jest to tym bardziej ciekawe, że nauczanie Kościoła zdecydowanie taką ideę odrzuca, a katolików w Polsce jest ponad 90 proc. Czyżby więc duchowa schizofrenia? Zanim wyjaśnię nauczanie Kościoła na ten temat, chciałbym ukazać pochodzenie wiary w reinkarnację lub inaczej – metempsychozę.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

List z Syberii: Na dobrowolnej zsyłce

Już od dziesięciu dni jestem na dobrowolnej zsyłce, więc najwyższy czas na jakieś wieści. Zdążyłam się trochę zadomowić, zapoznać ze specyfiką pracy, a nawet pohasać po mieście i zobaczyć okolicę. Wieś Diespodzinówkę, leżącą 140 km na północ od Omska, odwiedziłam w minioną sobotę. Biedna syberyjska wieś polska nawet w telewizji rosyjskiej jest skontrastowana (nie bez przyczyny) z bogactwem i zaradnością np. dierewni ukraińskiej, której mieszkańcy znaleźli się w tej samej sytuacji. Bieda aż piszczy – materialnie. Duchowo – bogactwo historii polskich rodów, które tę ziemię na północ od Omska zasiedlały jako zesłańcy po powstaniu kościuszkowskim 1794 r. Ludzie niezwykłej wrażliwości, którzy dla jakiejś dziewuchy z Polski przebierają się w kupiony za ostatnie pieniądze jeansowy strój, żeby było bardziej po europejsku, którzy – na co dzień jeżdżąc sfatygowaną ładą – obwożą mnie po okolicy terenowym zachodnim samochodem, żebym nie musiała buzi na ostry wiatr syberyjski wystawiać. Mężczyźni Polce drzwi otworzą i zamkną, kiedy wsiada i wysiada z auta. Ludzie, którzy księdza katolickiego jeszcze nigdy w życiu nie widzieli, choć mają po 70 lat, kłócą się, by na nagrobku napisać, że tu spoczywa Maryja, bo przecież Maria to „ruskie imię”, a Polacy modlą się „Zdrowaś Maryja”, a nie Maria! Ludzie, którzy choć znają dwa słowa po polsku, Polskę uważają za swoją Ojczyznę.

czytaj więcej

 

 

POWRÓT