MIESIĘCZNIK

DIECEZJI

EŁCKIEJ

 

 

strona główna | o nas | kontakt | archiwum 

 

 

Listopad 2014: 

 

___________________

 

W numerze: 

 

SŁOWO BOŻE

PO NAWIEDZENIU

 ŚWIĘCI

ROZMOWA "MARTYRII

 ROCZNICE

 RODZINA

 Z WIZYTĄ W PARAFII

 KOŚCIÓŁ W ŚWIECIE

 WYDARZENIA W SKRÓCIE

 MISJE

 HISTORIA

 RUCHY I STOWARZYSZENIA KATOLICKIE

 KULTURA

 MŁODZIEŻ

 DZIECI

 RELAKS

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

 

BIULETYN INFORMACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

MACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chcesz zapoznać się ze szczegółowym spisem numeru: 

>> kliknij <<

 

 

 

 

 

 

Eucharystia - wielki dar Boga

 

Od 4 października w pierwsze soboty miesiąca rodziny gromadzą się w swoich domach przy obrazie rodzinnym Matki Bożej Jasnogórskiej, aby przeżywać spotkanie modlitewno-ewangelizacyjne. W czasie każdego takiego spotkania domownicy uczestniczą w katechezie na temat sakramentów świętych. W pierwsza sobotę grudnia jesteśmy zaproszeni, aby zgłębiać wszystkie łaski płynące z sakramentu Eucharystii, która jest źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego. Katecheza dotycząca Eucharystii doprowadza do odpowiedzi na bardzo ważne pytania: Jak często uczestniczymy w Eucharystii i jak się do niej przygotowujemy? Czy podczas mszy sw. zachowujemy należyte skupienie? Co daje nam przyjmowanie Eucharystii? W jaki sposób Komunia św. nas zmienia?

 

Ojciec Święty Franciszek tak mówił o znaczeniu tego sakramentu: Eucharystia wraz z chrztem i bierzmowaniem znajduje się w centrum „wtajemniczenia chrześcijańskiego” i stanowi źródło życia Kościoła. Z tego sakramentu miłości wypływa w istocie wszelka autentyczna droga wiary, komunii i świadectwa. To, co widzimy, kiedy gromadzimy się na sprawowanie Eucharystii, pozwala nam juz przeczuć, co będziemy przeżywać. W centrum przestrzeni przeznaczonej na celebracje znajduje się ołtarz, który jest stołem nakrytym obrusem, a to nas składnia do myślenia o uczcie. Na stole znajduje się krzyż, by wskazywać, że na tym ołtarzu sprawowana jest ofiara Chrystusa: On jest pokarmem duchowym, który tam się przyjmuje, pod postacią chleba i wina. Obok ołtarza znajduje się ambona, to znaczy miejsce, z którego głosi się Słowo Boże: wskazuje to, iż tutaj gromadzimy się, by słuchać Pana, który przemawia przez Pismo Święte, a więc otrzymywanym przez nas pokarmem jest także Jego Słowo.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Świętość kanonizowana

 

Co jakiś czas słyszymy w mediach o osobach, które zostały „wyniesione na ołtarze”. Oznacza to, że spośród wielu ludzi, którzy są w niebie, niektórych z nich papież ogłasza błogosławionymi lub świętymi. Ten akt kościelny nazywa się odpowiednio beatyfikacja lub kanonizacja. Kanonizacja jest ostatecznym aktem papieskim, przez który Sługa Boży, zaliczony uprzednio do błogosławionych, zostaje wpisany do katalogu świętych. Papież poleca oddawać mu publiczny kult kościelny należny osobom świętym. Kanonizacja jest wiec oficjalnym uznaniem przez najwyższa władze kościelna świętości osoby ludzkiej. Beatyfikacja różni się od kanonizacji tym, że nie nakazuje, lecz jedynie zezwala na kult publiczny, ograniczony jednak do jakiegoś kraju, miasta, diecezji czy zakonu lub ograniczony do określonych dekretem papieskim aktów kultu (np. tylko oficjum brewiarzowe). Beatyfikacja jest jednocześnie obowiązkowym etapem w drodze do kanonizacji.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Dziesięć lat Karmelu w Ełku

Rozmowa z ełckimi siostrami karmelitankami

 

— Czy dziesięć lat w diecezji to już wystarczający czas, aby poczuć się u siebie?

Już trochę czasu minęło od dnia 1 października 2004 roku, kiedy to na stałe przybyłyśmy

na ziemie ełcka. Dziesięć lat! Lat bogatych w łaskę u Boga i u ludzi; lat, które juz pozwoliły nam poczuć się jak u siebie w domu – w Domu Pana, którym jest nasz lokalny Kościół ełcki.

 

Przybyłyśmy tu na szczególne zaproszenie bpa Jerzego Mazura. Postanowiono poszukać w diecezji odpowiedniego miejsca, w którym można by wybudować nowy klasztor. Zanim otrzymałyśmy własną ziemię i rozpoczęta została budowa klasztoru, zamieszkałyśmy w wydzielonej części katedralnego domu parafialnego. Dostosowywanie miejsca, urządzanie go, szukanie środków do życia i dobrodziejów gotowych wspomóc dzieło budowy nowego klasztoru – te wszystkie troski pozostawiłyśmy Temu, który włada sercami ludzkimi. Każda nadchodząca chwila była niewiadoma. Radości, bóle, troski i niepewności, lecz dzieło Boże rozwijało się i nadal się rozwija. Wiemy, że Bóg umacnia nas w każdej chwili, prowadzi swoim światłem, chce, abyśmy były zawsze otwarte, zasłuchane w Niego. Z perspektywy minionych dziesięciu lat dziękujemy dzisiaj za tak liczne i bogate niespodzianki, którymi On nas nieustannie zaskakiwał.

 

Tak jak św. Teresę od Jezusa u początku reformy Karmelu, podobnie i nas wprawiały w zdumienie drogi Opatrzności Bozej. Gdy przybyłyśmy do Ełku, spotykałyśmy szlachetne osoby, pełne wiary i miłości, które przyjęły nas bezinteresownie. Doświadczyłyśmy tego, o czym pisała święta nasza Matka Teresa: Zobaczycie, jak dziwnie boska wielmożność Jego umie doprowadzać do szczęśliwego końca sprawy przez nią poczęte.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Z wizytą w parafii: CICHY

 

Parafia pw. Matki Bozej Częstochowskiej w Cichym znajduje się na terenie oleckiego dekanatu Niepokalanego Poczęcia NMP. Pierwszy kościół w Cichym wybudowali protestanci w 1566 roku. W latach 1727 i 1881 świątynia była przebudowywana. Po II wojnie światowej przekazano ja wspólnocie katolickiej. Parafie erygowano w 1962 roku. Obecnie proboszczem – od 2012 roku – jest ks. mgr Jarosław STOPKO.

 

Na moje pytanie, czy przez dwa lata już zdążył poznać parafian, ksiądz Jarosław odpowiada: – Jeśli chcesz poznać parafian, to szybko poznasz. Jak się interesujesz tymi ludźmi i chcesz z nimi żyć, to zależy ci na zbudowaniu z nimi jak najlepszych relacji. I kontynuuje: – Relacji takich domowych, przyjacielskich, serdecznych. Wtedy i duszpasterstwo będzie owocnie się rozwijać, i o odpowiednim relacje z Bogiem łatwiej.

 

Parafian proboszcz traktuje jak swoją rodzinę. Widuje się z nimi niemal codziennie, czyli nawet częściej niż z rodzina. W parafii jest u siebie. – Ja jestem dla nich, a oni dla mnie – wyjaśnia. Często nakłada robocze ubranie i razem wykonuje prace przy plebanii czy kościele. – Tak też było dzisiaj od samego rana – mówi – parę godzin temu przebrałem się, bo odprawiałem pogrzeb. Gdy zaprasza parafian do pracy, nie mówi im: zróbcie, pracujcie, ale: słuchajcie, wspólnie zróbmy to i to. Zależy mu na dobru tej parafii, mieszkających tu ludzi, dlatego poświęca im cały swój czas i wysiłek. – Ta moja postawa mobilizuje parafian, chętniej przychodzą do pracy, aby mi pomóc. Ufam im, a oni – mam nadzieję – mi ufają – twierdzi.

 

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Trzeba mi tam być

 

Ks. Jan Dargiewicz opowiada o posłudze duszpasterskiej na Ukrainie

 

Ks. Jan Dargiewicz jest kapłanem diecezji ełckiej, który od 2005 roku pracuje na misjach we wschodniej Ukrainie, w parafii Bożego Miłosierdzia w Rozdzielnej, parafii św. Jana Pawła II w Dacznej oraz innych należących do diecezji odesko-symferopolskiej, obejmującej swymi granicami basen Morza Czarnego od strony ukraińskiej wraz z Krymem i częścią Morza Azowskiego w stronę Kijowa. Jak sam podkreśla, w swojej pracy napotyka dwa największe problemy: pierwszym jest brak kapłanów, a drugim – środków na działalność duszpasterska. Na terenie diecezji, gdzie duszpasterzuje, na obszarze wielkości połowy Polski jest zaledwie 62 kapłanów. Ksiądz Jan mówi: Nikt mnie nie wysyłał na misje. Sam się zgłosiłem do pracy na wschodzie. Będąc tu, doświadczam niesamowicie działania Boga wśród tych ludzi.  

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Prawdom nie rozkazujcie, aby stały za drzwiami

 

Patrzymy w stronę 11 listopada 1918 roku pełni podziwu. Myślimy z wielkim szacunkiem o pokoleniu, które w dniu odzyskania wolności „ducha nie zgasiło”. Ludziom tego szczególnego pokolenia przypadło budowanie państwa od podstaw, wytyczanie i zabezpieczanie jego granic. To ludzie tego pokolenia już w ciagu kilku miesięcy w styczniu 1919 roku przygotowali wybory do Sejmu Ustawodawczego. Udział w wyborach był bardzo liczny, aby wybrani mieli świadomość, że są silni – siła swoich wyborców. A dziś? Dwa i pół miliona podpisów obywateli – jako sprzeciw wobec podwyższenia wieku prawa emerytalnego i… polski Sejm te głosy lekceważy. Ponad milion podpisów przeciw wcześniejszemu posyłaniu dzieci do szkoły. Jednak polski Sejm nie liczy się ze zdaniem rodziców. Posyła się sześciolatki do szkoły, a jednocześnie likwiduje szkoły, biblioteki, ośrodki zdrowia...

 

Naszym rodakom tamtego 11 listopada przyszło ochraniać nie tylko własne państwo, ale Europę przed pożarem bolszewickiej rewolucji, która w ogniu swych abstrakcyjnych idei chciała spopielić to wszystko, co tworzyło kształt europejskiej, chrześcijańskiej cywilizacji. Wtedy w przeciągu zaledwie dwóch lat, gdy jeszcze Polska nie przestała śpiewać Magnificat za odzyskana wolność, czerwona bolszewia stanęła u wrót Warszawy. Już latem 1918 roku zorganizowała rząd dla Polski i usadowiła zdrajców ojczyzny w Białymstoku, aby mieli bliżej do stolicy. Według rozkazu wodza rewolucji – Lenina należy błyskawicznie pokonać Polskę, połączyć się z rewolucją w Niemczech i zająć całą Europę. W obronie zagrożonej wolności w lipcu 1920 roku w 15-milionowej Polsce armia liczyła milion żołnierzy. W tym trudnym czasie generał Haller wołał do żołnierzy: Bracia... brońmy naszych najświętszych praw... dlatego z Bożego wyroku zwyciężymy. Nie mieszam Boga do wojny, do żadnej, ale dla mnie zaczynają się cuda.

czytaj więcej

 

 

POWRÓT