MIESIĘCZNIK

DIECEZJI

EŁCKIEJ

 

 

strona główna | o nas | kontakt | archiwum 

 

 

Lipiec-sierpień 2012

 

___________________

 

W numerze: 

 

SŁOWO BOŻE

 ROZMOWA "MARTYRII"

 SIERPIEŃ MIESIĄCEM TRZEŹWOŚCI

 ŻYCIE RELIGIJNE

 POZNAJEMY REGION

 Z WIZYTĄ W PARAFII

 WAKACJE

 DUCHOWOŚĆ

 DIECEZJA

 HISTORIA

 WSPOMNIENIA

 MŁODZIEŻ

 DZIECI

 RELAKS

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

 

BIULETYN INFORMACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

MACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chcesz zapoznać się ze szczegółowym spisem numeru: 

>> kliknij <<

 

 

 

 

 

 

Alkoholizm, podobnie jak katar, dotyczy wszystkich

 

Polacy zawsze znani byli z mocnej głowy do alkoholu. Kiedyś, za czasów sarmackich, raczyli się miodem pitnym, później zaczęły pojawiać się mocniejsze alkohole, które czyniły coraz więcej spustoszenia. Alkoholizm dotknąć może każdego, zarówno kobiety, mężczyzn, osoby duchowne, jak i dzieci. To choroba bardzo trudna do opanowania. Piętno zostaje na całe życie. Kościół podejmuje działania skierowane przeciw alkoholizmowi, które służą dobru rodziny i ojczyzny. W tym roku działalności apostolstwa trzeźwości przyświeca hasło: Rodzina szkołą trzeźwości. Hasło to uzupełniają słowa: Miłość jest trzeźwa. Do starań o trzeźwość jesteśmy zapraszani szczególnie w sierpniu. Za utrzymaniem trzeźwości w sierpniu przemawiają liczne uroczystości i święta: kościelne i państwowe, rocznice ważnych historycznych wydarzeń. W 1984 roku polscy biskupi ogłosili sierpień miesiącem trzeźwości narodu.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Nie mylić pielgrzymki z wycieczką!

 

Na jednym z blogów znalazłem wpis takiej treści: Jeżeli ktoś niespodziewanie zaproponuje wam wyjazd na wycieczkę, to upewnijcie się, że nie jest to pielgrzymka. No, chyba że lubicie takie niespodzianki. Ja już wiem, że nie lubię. O godzinie 6.05 w sobotę stawiłyśmy się pod kościołem, gdzie oczekiwał autokar. Na miejscu okazało się, że rzekoma wycieczka jest w istocie pielgrzymką zorganizowaną przez zażywne panie w moherowych nakryciach głowy zrzeszone w przyparafialnym oddziale Caritas. Średnia wieku zaokrętowanych wynosiła jakieś 55 lat, przy czym my z Gwiazdą wybitnie tę średnią obniżałyśmy. Na pokładzie był także dziwnie milczący młody ksiądz. Zostałyśmy usadzone, śpiewniczki zostały rozdane i jeszcze przed rogatkami Warszawy padło hasło: Szanowni państwo, Godzinki, strona 63. I się zaczęło... Po Godzinkach przyszła pora na różaniec, po różańcu na różne śpiewy ku czci i tym podobne. Byłam ogłuszona. Gwiazda radośnie nasunęła na głowę kaptur i zapadła w sen, a ja z braku lepszego zajęcia wczytywałam się i wsłuchiwałam w teksty radośnie śpiewane przez ogół. Zasnąć się nie dało. Śpiew był bardzo zaskakujący pod względem zarówno formy, jak i treści. A ja, osoba wrażliwa zarówno na słowo, jak i na melodię, czułam się cokolwiek... No, że nie na miejscu to pewne.

czytaj więcej

__________________________________________________

Czy umiemy wypoczywać?

Po wakacjach i urlopie wrócimy wypoczęci, pełni nowych sił i zapału do nauki i pracy… Ale czy rzeczywiście umiemy odpoczywać? Jak można efektywnie wypoczywać? Czy wypoczynek jest konieczny?

 

Odpoczynek stał się ostatnio popularnym tematem pośród naukowców pracujących nad poprawą samopoczucia pracowników i pracodawców. Amerykanie przeprowadzili badania, które miały na celu podnieść wydajność pracowników. Okazało się, że relaks w ciągu czasu pracy jest niezwykle potrzebny organizmowi. W ciągu doby ciało ma fazy, w których jest bardziej i mniej wydolne. Dowiedziono, że wprowadzenie do biur tzw. nap time, czyli czasu na drzemkę, pozwoli 90% pracownikom wykonać więcej zadań w krótszym czasie. Zgodnie z danymi piętnastominutowa drzemka zwiększa aktywność naszego organizmu o 35%, kreatywność o 40% i o 50% umiejętność podejmowania decyzji. Nie umiem sobie tego wyobrazić w polskich biurach czy zakładach pracy. Najistotniejszym aspektem wypoczynku okazuje się być nasza umiejętność odcięcia się myślami od spraw związanych z pracą. Jak to jest jednak z osobami, dla których stałe myślenie o pracy jest wręcz nieodzownym elementem ich codzienności?

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Wigierskie Spotkania ze św. Hildegardą z Bingen

 

Data beatyfikacji Jana Pawła II (1 maja ub.r.) była pierwszym dniem działalności Wigierskiego Areopagu Nowej Ewangelizacji, powołanego do istnienia w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP (8.12.2010 r.) przez biskupa ełckiego Jerzego Mazura SVD – jako odpowiedź na wołanie papieża o otwartość na współczesne areopagi, czyli tereny, miejsca i osoby, do których trzeba dotrzeć za pomocą możliwych sposobów z orędziem Dobrej Nowiny. I tak na Wigrach od roku rzeczywiście się dzieje.

 

Jedną z wielu form ewangelizacyjnych zainicjowanych w tym uświęconym obecnością kamedułów miejscu są rekolekcje kapłańskie, rekolekcje z modlitwą o uzdrowienie, dni skupienia, warsztaty fotograficzne, warsztaty chorałowe i wiele innych przedsięwzięć. Na uwagę zasługuje również nowa propozycja,  jaką chcemy skierować do szerszego grona odbiorców – Wigierskie Spotkania ze św. Hildegardą z Bingen!

 

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Trudny wybór Julki

 

W tym roku mija 67 lat od obławy lipcowej. I dalej nie wiemy, gdzie są groby żołnierzy AK z terenów Augustowszczyzny i Suwalszczyzny, aresztowanych i zgładzonych bestialsko przez NKWD w lipcu 1945 r. z rozkazu Stalina. Z najnowszych badań prof. Nikity Pietrowa ze Stowarzyszenia „Memoriał” wynika, że ofiar było dużo więcej – około 1420, a nie jak dotychczas podawano 592. I dotąd nikt nie zapalił znicza pamięci niewinnym polskim patriotom. Nie poświęcił ziemi, w której spoczęli. Zostawili po sobie szlachetne czyny, tęsknotę i nieutulony ból matek, żon, dzieci, ukochanych dziewcząt.

 

Jedną z ofiar obławy augustowskiej był Piotrek, ukochany Julki, która mieszkała w dużym modrzewiowym dworku nad łąką. W otoczeniu starych drzew dom lśnił w słońcu miodowym blaskiem. Biło od niego ciepło i zaproszenie do odpoczynku. Zmieniały się pory roku, cudowne wschody i zachody słońca, śpiew ptaków, zapach chleba płynący z łanów zbóż, szum boru – bajeczna sceneria rodzinnego gniazda dziewczyny. No i Piotrek – syn sąsiadów z Kresów. Razem wzrastali, razem odkrywali cuda natury na wędrówkach. Potem w szkole i na tańcach łączyła młodych głęboka przyjaźń.

czytaj więcej

 

POWRÓT