MIESIĘCZNIK

DIECEZJI

EŁCKIEJ

 

 

strona główna | o nas | kontakt | archiwum 

 

 

Luty 2016: 

 

___________________

 

W numerze: 

 

 MISJE

 EWANGELIZACJA

 PAMIĘĆ

 ODESZLI DO PANA

 JUBILEUSZOWY ROK MIŁOSIERDZIA

 DIECEZJA

 KOLĘDOWANIE

 KULTURA

 MŁODZIEŻ

 ŚWIATOWE DNI MŁODZIEŻY

 DZIECI

 RELAKS

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

 

BIULETYN INFORMACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

MARTYRIA MARTYRIA DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chcesz zapoznać się ze szczegółowym spisem numeru: 

>> kliknij <<

 

 

 

 

 

 

Obchody 1050. rocznicy chrztu Polski

 

Centralne rocznicowe wydarzenia w ramach obchodów 1050. rocznicy chrztu Polski zaplanowane są w połowie kwietnia w Poznaniu i Gnieźnie. Towarzyszyć im będą inicjatywy religijne, kulturalne i społeczne. Obchody narodowe potrwają do listopada 2016 roku, a rozpoczęły się wraz z nowym rokiem liturgicznym 29 listopada ub.r. Od tego czasu, w ramach lokalnych przygotowań, duszpasterze w homiliach i konferencjach eksponują tematykę sakramentu chrztu. Szczególną formę mają nabożeństwa eucharystyczne celebrowane w każdą pierwszą niedzielę miesiąca mające, formułę tzw. drogi chrzcielnej, wtajemniczającej w prawdy życia chrześcijańskiego. Tematyka chrzcielna bedzie też obecna w trakcie rekolekcji wielkopostnych oraz w Wigilie Paschalna, kiedy odnowimy przyrzeczenia chrzcielne.

 

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Przez życie i śmierć do świętości

 

Chrześcijaństwo nie zaczyna się od rewolucjonisty, lecz od męczennika.

Ludzkość zawdzięcza męczennikom nieskończenie więcej wolności,

niż zdołali jej zapewnić wszyscy rewolucjoniści.

Benedykt XVI

 

Misjonarze przemawiali językiem miłości

 

Za życia i po śmierci jestem dla tych ludzi – to franciszkańskie przesłanie zrealizowało się w przypadku męczenników: o. Michała Tomaszki z Łękawicy i o. Zbigniewa Strzałkowskiego z Zawady. Zginęli 9 sierpnia 1991 r., zastrzeleni przez komunistycznych terrorystów. Kościół ogłosił ich błogosławionymi 5 grudnia 2015 r. Uroczystościom przewodniczył kard. Angelo Amato. We mszy św. na stadionie w Chimbote, stolicy diecezji oddalonej pięćset kilometrów od Limy, zgromadziło się około trzydziestu tysięcy wiernych z Peru i sąsiednich krajów. Wzięła udział także ponad 200-osobowa grupa wiernych z Polski na czele z abp. Stanisławem Gądeckim, przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski i bp. Jerzym Mazurem, przewodniczącym Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego nadaremno

 

Spotkanie ewangelizacyjno-modlitewne z cyklu „Rodzina zjednoczona na modlitwie – 2016” w lutym zostało poświecone drugiemu przykazaniu. Słowami św. Jana Pawła II jesteśmy zaproszeni do odkrycia na nowo miłości, jaka Bóg ma ku nam: Chrześcijanami nazywamy się my wszyscy, którzy jesteśmy ochrzczeni i wierzymy w Chrystusa Pana. Już w samej tej nazwie zawarte jest wzywanie Imienia Pańskiego. Drugie przykazanie Boże powiada: „Nie będziesz brał Imienia Pana Boga twego nadaremno”. Zatem jeśli jesteś chrześcijaninem, niech to nie będzie wzywanie Imienia Pańskiego nadaremno. Bądź chrześcijaninem naprawdę, nie tylko z nazwy, nie bądź chrześcijaninem byle jakim. „Nie każdy, który Mi mówi: »Panie, Panie!« [...], lecz ten, kto spełnia wole mojego Ojca”. Spójrzmy na drugie przykazanie Boże od strony jeszcze bardziej pozytywnej: „Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi – mówi do nas Chrystus Pan – aby widzieli wasze dobre czyny i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 16). Ojciec Święty wygłosił te słowa w Rzeszowie 2 czerwca 1991 roku.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Apostolstwo Dobrej Śmierci – wspólnota na dobra śmierć

 

Apostolstwo Dobrej Śmierci wyrosło z kultu do Matki Bożej Bolesnej, który rozwinął się już w średniowiecznej Europie, jako odpowiedź na działalność sekt, których celem było fałszowanie obrazu Boga i urąganie Jego Matce. Poprzez nabożeństwa pokutne do Matki Bożej Bolesnej, rozpowszechnienie różanca św., zatwierdzenie w 1495 roku we Flandrii Bractwa Matki Bozej od Siedmiu Boleści, Kościół odpierał te ataki. Nabożeństwa bardzo szybko zaowocowały licznymi cudami. Już w 1519 roku potwierdzono dwieście z nich. Po prześladowaniach Kościoła w czasie rewolucji francuskiej, w 1865 roku przy kościele NMP w Tinchebray zatwierdzono Stowarzyszenie Matki Boskiej Patronki Dobrej Śmierci (ADS).

 

Po II wojnie światowej i w naszym kraju działało wielu zelatorów ADS, jednak pod wpływem prześladowań władz komunistycznych stowarzyszenia religijne zostały rozwiązane. Ruch ADS w Polsce odrodził się dopiero w latach osiemdziesiątych XX wieku.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Ojciec

 

Z woli papieża Franciszka od pierwszej niedzieli Adwentu 2014 roku do 2 lutego 2016 roku w całym Kościele trwał Rok Życia Konsekrowanego. Końcówka tego roku została naznaczona śmiercią dominikanina o. Jana Góry, który jak każdy zakonnik złożył śluby ubóstwa, posłuszeństwa i czystości. Zrezygnował ze swiata. Wyrzekł się wiele, ale nie najważniejszego – miłości. Życie zakonne samo w sobie nie ma sensu, o ile nie służy doskonaleniu zakonnika w miłości – mówił ojciec Góra.

 

Niechciane dziecko

 

Przez pierwsze lata kapłaństwa Jan Góra sens swej drogi widział w pisaniu. Najpierw chciał być wybitnym teologiem, a potem pisarzem. Robił doktorat, kiedy został przeniesiony z Warszawy do Poznania, do pracy z młodzieżą. Potraktował to jako degradacje i upokorzenie. Pierwsze spotkanie było lodowate. Zaczął się popisywać, że przyjechał dokończyc doktorat. Kiedy pojawiły się wyrzuty sumienia, postanowił zakumplować się z młodzieżą, ale szybko zorientował się, że to kiepski pomysł. Klepiąc jedną ze studentek po ramieniu, powiedział: Mów mi po imieniu. Jestem Janek, na co usłyszał: Kolegów to ja mam w klasie. Musisz być dla nas ojcem, nie kolegą. Przygnieciony całą sytuacją, wkrótce trafił do szpitala, który – jak sam mówił – stał się miejscem jego nawrócenia. Tutaj licznie odwiedzali go młodzi ludzie, przynosili słodkości i opowiadali o swoim życiu, a ponieważ był „unieruchomiony”, nie miał wyboru i musiał ich słuchać. Gdy opuszczał szpital, od jednego z pacjentów usłyszał: Bo widzi ksiądz, ja też mam dzieci, ale one mnie nigdy takich rzeczy jak księdzu nie opowiadały. Musi być ksiądz szczęśliwy.

 

I tak ojcostwo stało się najważniejszym wymiarem jego kapłaństwa. To młodzież, niechciane dziecko w moim życiu, wymusiła na mnie, bym był dla nich ojcem. Tak oto staliśmy się rodziną – wspominał zakonnik.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Co zrobić z walentynkami?

 

14 lutego pójdą w ruch walentynkowe kartki, serduszka, misie... Jedni mówią, że święto zakochanych to sympatyczny zwyczaj, a inni narzekają, że to promocja miłości frywolnej i nieodpowiedzialnej. Jak jest naprawdę?

 

Skąd walentynki?

 

Liturgista, ks. Bogusław Nadolski, zwraca uwagę, że walentynkowy zwyczaj pochodzący – jak wielu twierdzi – z amerykańskiego eksportu nie jest jednak oryginalnym produktem ze Stanów Zjednoczonych. W XIV wieku we Francji, Belgii i w Anglii świętowano 14 lutego jako dzień zakochanych. Związany był on z początkiem wiosny, kiedy ptaki odbywają swoje gody. Angielski poeta Geoffrey Chaucer (XIV wiek) wspomina o przesyłanych podarunkach i pozdrowieniach. O dniu św. Walentego śpiewa Ofelia w Hamlecie Szekspira. Posługuje się zwrotem „to be Valentine” (być czyjąś walentynką), który wiele lat później trafił na kartki krążące miedzy zakochanymi. Zwyczaj wysyłania gotowych kart dla zakochanych zapoczątkowała w 1850 roku Amerykanka Esther Howland, która słusznie nazywa się matką amerykańskich walentynek. Pierwsze karty produkowała chałupniczo. Pomysł przyjął się rewelacyjnie. Szybko rozkręcony biznes przynosił dochód stu tysięcy dolarów rocznie. Spopularyzowanie święta zakochanych, a właściwie jego skomercjalizowanie, jest wiec rzeczywiście zasługą Amerykanów.

czytaj więcej

 

POWRÓT