MIESIĘCZNIK

DIECEZJI

EŁCKIEJ

 

 

strona główna | o nas | kontakt | archiwum 

 

 

Luty 2011: 

 

___________________

 

W numerze: 

 

 SŁOWO BOŻE

 KOŚCIÓŁ I SPOŁECZEŃSTWO

 OFIAROWANIE PAŃSKIE

 DZIEŃ ŻYCIA KONSEKROWANEGO

Z WIZYTĄ W PARAFII

 ROZMOWA "MARTYRII"

 ŚWIATOWY DZIEŃ CHOREGO

 ŚWIADECTWO

 KOŚCIÓŁ W ŚWIECIE

 W DIECEZJI

 POZNAJEMY LITURGIĘ

 FORMACJA

 MŁODZIEŻ

 DZIECI
 RELAKS

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

 

BIULETYN INFORMACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

DZIELMY SIĘ MIŁOŚCIĄ: 

MACYJNY CARITAS DIECEZJI EŁCKIEJ - bezpłatny dodatek do MARTYRII 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jeżeli chcesz zapoznać się ze szczegółowym spisem numeru: 

>> kliknij <<

 

 

 

 

 

 

O wizycie duszpasterskiej słów parę

Dlaczego zapraszam do domu księdza z kolędą?

Tak naprawdę póki nie postawiono mi takiego pytania, nawet się nad tym nie zastanawiałam. Każdego roku przyjmuję kolędę i nawet dziwię się, że ministranci pukają i pytają, czy przyjmę księdza po kolędzie. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie przyjąć. W naszej parafii ksiądz bardzo często ogłasza, że jeżeli ktoś nie mógł przyjąć w wyznaczonym czasie, to można umówić się w dogodnym terminie. Wizyta duszpasterska jest dla mnie czasem porządkowania duchowego domu. W ciągu roku gościłam różnych ludzi, może też wiele złych słów padło w mieszkaniu, kłótnie, spory, chociaż już zażegnane, to jednak jakiś niepokój pozostał. Jak zapach w fiolce po perfumach, które już się skończyły, jeszcze długo jest wyczuwalny. Wspólna modlitwa, błogosławieństwo dla wszystkich mieszkańców tego domu, poświęcenie mieszkania jest umocnieniem wiary. Ksiądz nie naciska i nie wymusza rozmowy na drażliwe tematy dotyczące życia wiarą. Osobiście uważam, że właśnie to wejście w moją codzienność jest najlepszym momentem na poruszenie właśnie takich osobistych trudności. Zazwyczaj wierni przychodzą do kościoła, a w ten jedyny czas w roku to kapłan przychodzi do zwykłego parafianina. Nawet jeśli każdy dzień jest pogonią, to na wizytę duszpasterską zawsze znajdę czas. Zofia

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Gromniczna Pani

Czterdzieści dni po Bożym Narodzeniu, 2 lutego, Kościół obchodzi święto Ofiarowania Pańskiego. Pierwotna jego nazwa to Oczyszczenie NMP. Świętowano je w Jerozolimie już w IV w. Do kalendarza maryjnego na zawsze weszło w Konstantynopolu w 1542 r. Ofiarowanie Pana w świątyni było ważnym wydarzeniem w życiu Świętej Rodziny i w dziejach całej ludzkości. Józef i Maryja przynieśli Dzieciątko, by ofiarować Je Bogu. Tak nakazywało prawo Mojżeszowe: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu. Starzec Symeon pozdrowił Go słowami: Światło na oświecenie pogan. Zaczęła się era Jezusa Chrystusa – światła rozpraszającego ciemności. Ludzkość wyszła z grzechu. Symbolem Chrystusa były zapalone świece niesione w procesjach.

W polskiej tradycji chrześcijańskiej to święto ukochał lud wiejski. Uroczystość nazwano świętem MB Gromnicznej. Świece w Jej ręku to pomoc w każdej potrzebie, ratunek od wszelkiego zła, różnorodnych nieszczęść. W lecie przeciwko burzom i wichrom, nawałnicom i gromom. Właśnie od gromów wzięła się nazwa „Gromniczna Pani”. Te żywioły przynosiły klęski. Nieraz zabierały dorobek całego życia, również chaty. Kryte słomą, budowane z drewna stanowiły łatwy łup dla piorunów. W burze stawiano obrazy NMP w okna, zapalano gromnice i ciemne chmury odchodziły na lasy i wody. W podzięce zginały się chłopskie kolana, czoła dotykały czarnej ziemi. Miłość do Pani Gromnicznej pieczętowano strugami łez spływających po osmaganych wiatrem twarzach siewców. Wzrastało uwielbienie.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Powołanie nie lęka się trudów

Dzień Życia Konsekrowanego zachęca do zadania pytań tym, którzy takie życie wybierają. Na wątpliwości Marty odpowiadają s. Benedykta oraz s. Joanna z Karmelu Maryi Matki Nadziei i św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Witynach koło Ełku.

Słyszałam w jednym z kazań, że zakon jest taką rodziną. Jeżeli tak, to co z rodzeństwem, rodzicami...?

— Droga Marto. Tak, zakon jest rodziną, ale nieco inną niż rodzina, w której się wychowaliśmy. Warto wsłuchać się w słowa Chrystusa: Oto moja matka i moi bracia, bo kto pełni wolę Ojca mojego, ten jest mi bratem, siostrą i matką. Rodzina zakonna oznacza takie właśnie więzi: z Jezusem Chrystusem oraz z braćmi i siostrami. Głębokie więzi, jakie może stworzyć tylko sam Bóg.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Z wizytą w parafii: CHEŁCHY

Parafię pw. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Chełchach erygował kanonicznie biskup warmiński Edmund Piszcz w 1991 roku. Funkcję kościoła parafialnego pełni tymczasowa kaplica. Natomiast w Sędkach znajduje się kościół filialny pw. Matki Bożej Ostrobramskiej. Obecnie proboszczem jest ks. mgr Wojciech LUTO.

Historia parafii Chełchy nie jest zbyt długa, gdyż zamyka się w obrębie dwudziestu lat. W owym czasie było czterech proboszczów (łącznie z obecnym), a mianowicie księża: Andrzej Amielawski, Andrzej Żychowski, Dariusz Doliwa i Wojciech Luto. Najdłużej, bo przez czternaście lat, duszpasterzował ks. Andrzej Żychowski – obecnie będący proboszczem w parafii Górne koło Gołdapi.

czytaj więcej

__________________________________________________

 

Jesteśmy dłużnikami Boga

Rozmowa z ks. Grzegorzem Bieglukiem, proboszczem prawosławnych parafii pw. św. Piotra i Pawła w Ełku oraz Wszystkich Świętych w Suwałkach

Między Kościołem rzymskim, czyli katolickim, a Cerkwią prawosławną występują różnice na płaszczyznach teologicznej, światopoglądowej i kulturowej. W styczniu obchodziliśmy kolejny już Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan. Rodzi się wiele pytań o sens prowadzenia dialogu między Kościołami chrześcijańskimi…

czytaj więcej

 

 

POWRÓT