Strona główna III. Formacja UMYSŁU NA LUDZKIE DYLEMATY Przeżywanie żałoby

Przeżywanie żałoby

84
0
Lonely Sad Young Woman in Mourning in front of a Gravestone

W ciągu całego naszego życia musimy radzić sobie z doświadczeniem wielu strat. Do tej najtrudniejszej straty należy śmierć bliskiej osoby. Z jednej strony, przez swoją powszechność wydaje się oswojona i doskonale zrozumiana, z drugiej zaś, osoby przeżywające żałobę wciąż nie zawsze czują się odpowiednio wsparte, potraktowane czy zrozumiane. Czym w takim razie jest żałoba? Jak ją przeżyć? Czy życie po śmierci bliskiej osoby może wrócić do swoich normalnych trybów?

Czym jest żałoba?

Żałobę można określić jako normalny stan będący reakcją po śmierci bliskiej osoby. Każdy przeżywają żałobę w sposób właściwy sobie, w sposób bardzo indywidualny. Na sposoby przeżywania żałoby nakładają się cechy temperamentalne i osobowościowe, okoliczności śmierci osoby bliskiej, wcześniejsze trudne doświadczenia oraz aspekt kulturowy danej społeczności. Choć literatura i kryteria diagnostyczne podają różne ramy czasowe dla domknięcia okresu żałoby, najbezpieczniej jest przyjąć, że najważniejszym kryterium nie jest czas, a rodzaj i nasilenie objawów. Norma dla przeżywania żałoby jest naprawdę szeroka – część osób całkowicie upora się ze stratą w ciągu kilku miesięcy, inne będą potrzebowały na to kilku lat.

Czego nie mówić

Co robić, kiedy albo sami przeżywamy śmierć kogoś bliskiego, bądź chcemy towarzyszyć osobie borykającej się z takim doświadczeniem, a które to jest bardzo świeże. Jest parę zwrotów, które mamy skłonność wypowiadać wręcz machinalnie: wszystko będzie dobrze, podnieś się, nie płacz, wszystko się poukłada, natomiast one jeszcze bardziej mogą skrzywdzić, ponieważ świat dla takiej osoby się zatrzymał i stał się niemającym sensu bólem.

Fazy przeżywania żałoby

W pierwszej fazie przeżywania żałoby lepiej być, niż udzielać rad, lepiej towarzyszyć, niż próbować naprawiać rzeczywistość, w której osoba się znajduje. W tym momencie jest miejsce na wyrażanie bólu, łez, trudnych emocji, zadawania pytań typu dlaczego. Nie mogą nas dziwić ani próby niedowierzania, ujawniania gniewu, gdyż jest to naturalny mechanizm konfrontowania się ze stratą, a szczególnie jeżeli jest to strata po kimś bliskim. Błędem jest, kiedy ktoś chce od tego uciec i tego świadomie unika. Po kilku tygodniach osoba przeżywająca żałobę stara się wycofać z aktywności bądź jakiekolwiek grupy, do której nieformalnie była przypisana. Temu okresowi towarzyszy znaczny spadek życiowej energii, stany depresyjne, próby sięgania po alkohol. Ten etap przerwać może ktoś, kto pomoże osobie uświadomić bądź poznać filozofię życiową opartą na wierze w Boga. Stronienie od zadawania pytań na temat sensu istnienia, życia po śmierci, brak refleksji nad tematami eschatologicznymi w jakiejś grupie wsparcia (grupie religijnej) bądź z przyjacielem, którym może być członek rodziny, może znacznie wydłużyć ten etap przeżywania żałoby.

Powolny powrót do normalności

W kolejnym etapie rany związane ze stratą zaczynają się zabliźniać. Słabnie żal, osoba przeżywająca żałobę powoli zapomina o cierpieniu, zaczyna snuć plany dotyczące przyszłości. Osoba towarzysząca żałobnikowi w tym stadium, winna podpowiedzieć, że to jest dobry czas, aby wrócić do próby kontrolowania swojego życia, powrócić do dawnych aktywności, które wraz ze śmiercią bliskiej osoby zostały zaniedbane. W ostatnim stadium przeżywania żałoby pojawia się radość życia. Żałobnik uczy się żyć po stracie bliskiej osoby, planuje swoje życie bez tej osoby, uczy się żyć bez zmarłego. To stadium kończy proces przeżywania żałoby. Dlaczego tak ważne jest, aby mniej więcej w takich ramach przeżywać stratę po bliskiej osobie? W psychologii określa się to mianem postraumatycznego wzrostu, czyli doświadczając silnie traumatycznych, stresujących wydarzeń możemy spodziewać się wystąpienia nie tylko negatywnych konsekwencji, ale także pozytywnych zmian psychologicznych, stajemy się bardziej dojrzalsi, lepiej radzimy sobie z stresującymi wymaganiami codzienności. Przyjęło się, że żałoba trwa około roku, ale niektórzy mogą zatrzymać się na pewnym jej etapie i siłą rzeczy potrzebować pomocy psychologicznej. Życie po śmierci bliskiej osoby już nigdy nie będzie takie samo, ale inne, też piękne.

Kiedy sytuacja jest groźna?

Pojawienie się objawów charakterystycznych dla depresji, myśli i zamiarów autoagresywnych, samobójczych powinno być czymś wielce niepokojącym. Niepokojące jest również obwinianie się o śmierć bliskiej osoby. Sytuacją alarmującą o niewłaściwym przeżyciu żałoby jest bardzo lękowe unikanie miejsc, osób, przedmiotów, które przypominają o osobie zmarłej. W pierwszym etapie po śmierci bliskiej osoby naturalne może być np. unikanie miejsca wypadku czy niechęć do przeglądania jej prywatnych rzeczy, jednak paniczny lęk utrzymujący się przez długi czas i utrudniający zwyczajne funkcjonowanie powinien budzić niepokój.  Paradoksalnie, ale bardzo groźnym symptomem jest brak przeżywania żałoby. Długotrwałe i uporczywe zaprzeczanie stracie np. poprzez takie lub podobne słowa „nic takiego się nie stało, normalna rzecz”, może być niepokojące czy sugerować, że zablokowana żałoba zostanie odroczona w czasie i przeżyta później. Przeżywanie żałoby „później” jest o wiele trudniejsze, gdyż czas ten jest wielce nienaturalny, brakuje prawidłowego kontekstu oraz atmosfery związanej ze śmiercią, a na dodatek nie można wtedy liczyć na adekwatne wsparcie innych.

ks. dr Radosław Rybarski

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here