Strona główna I. Formacja SERCA ŚWIĘTOŚĆ W CODZIENNOŚCI Adwent – stan epiklezy

Adwent – stan epiklezy

250
0

Wyciągam dłonie nad darami ołtarza, które za chwilę staną się Świętymi Postaciami – Ciałem i Krwią. Jak to się dzieje? W którym dokładnie momencie przychodzi Bóg? Pytania bardzo ciekawe zamknięte w misterium… Dzisiaj chcę zwrócić uwagę na sam moment, kiedy wyciągam dłonie nad owocem naszej codzienności – nazywa się on epikleza i jest oczekiwaniem na Pana, aby uświęcił stworzenie, przebóstwił je i aby mocą wylania Ducha dokonał się cud komunii.

Nowe wylanie Ducha

Adwent jest czasem epiklezy. Cały Kościół wyciąga dłonie nad stworzeniem i modli się o nowe wylanie Ducha Świętego. Wołamy „Przyjdź Panie Jezu!”, wołamy ze zniecierpliwieniem psalmisty „Kiedy Ty do nas przyjdziesz?.” Wołamy z obietnicą nawrócenia (Ps 101). Całe stworzenie jest uśpione, pogrążone w zimowym śnie… ale i ludzkość zdaje się śpi. Nasze ulice i miejscowości wydają się umarłe na wskutek pandemii. Obudź nas Panie z letargu. Niechaj te dary zostaną przez Ciebie ożywione jak chleb i wino.

Jak chleb i wino

Chleb i wino stają się Ciałem i Krwią – największym pragnieniem Jezusa jest, by z nami stało się to samo, by tętniło w nas życie. Byśmy dawali życie, by ono przez nas przepływało. Stańmy się arteriami Krwi Chrystusa, aby chorzy na duszy i ciele, których spotykamy albo, do których wychodzimy na spotkanie doznawali uzdrowienia i pokrzepienia. Chleb i wino ukazują niezwykły dynamizm wewnętrznego życia. Na zewnątrz nic się nie zmienia… wnętrze tętni życiem, miłością, płonie pragnieniem. Kiedy znika pragnienie Boga, zaczynamy narkotyzować się gniewem, lękiem, rywalizacją. Potrzebna jest piękna liturgia.

Piękna liturgia

Kiedy liturgia jest piękna? „Pojęcie „liturgia” oznaczało pierwotnie „dzieło publiczne”, „służbę pełnioną przez lud lub na rzecz ludu”. W tradycji chrześcijańskiej pojęcie to oznacza, że Lud Boży uczestniczy w „dziele Bożym.” Przez liturgię Chrystus, nasz Odkupiciel i Arcykapłan, kontynuuje w swoim Kościele, z Kościołem i przez Kościół dzieło naszego odkupienia.”

Piękna liturgia to taka, w której najbardziej widoczny jest Bóg. On nadaje kształt miłości w wertykalnym (pionowym) i horyzontalnym (poziomym) wymiarze. Kiedy wchodzimy w liturgię znajdujemy się na skrzyżowaniu tych linii, znajdujemy się w Sercu Boga. Ludzka tęsknota za tym, co jest autentyczne i piękne łączy się z uwielbieniem, jakie złożył Jezus na krzyżu i sięga tronu Boga. Liturgia jest piękna, kiedy prawdziwie stajemy się sługami Boga, Tego, który stał się naszym niewolnikiem. Liturgię szpeci używanie jej: kiedy jest przy okazji, dla uświetnienia uroczystości, dla podkreślenia czegoś, poparcia kogoś, opowiedzenia się po jakiejś stronie politycznego czy innego sporu. W liturgii to nędzny człowiek stawia się do dyspozycji Boga… a często jest tak, że chcemy, by to Bóg był na nasze zawołanie. Bóg jest do naszej dyspozycji, Chce aktu woli – byśmy naszym oddaniem odpowiedzieli na Jego całkowite „wydanie się w ręce ludzi.”

W Adwencie stań pośrodku kościoła i wyciągnij swoją uschłą rękę (por. Mk 3, 1 – 6).Wejdź w stan epiklezy i wołaj: „Przyjdź Panie Jezu! Uświęć moje życie. Mój jęk niech zamieni się w śpiew ludzi wolnych. Zawieszone na topolach smutnej krainy harfy (Ps 137) niech zabrzmią na Twoją chwałę! Marana Tha”

Kocham liturgię, bo kiedy już brakuje mi sił na jej sprawowanie, ona sama dokonuje się we mnie…

ks. Przemysław Zamojski

 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here