Strona główna II. Formacja SUMIENIA POKOCHAĆ MISJE Budowa studni w Barbali

Budowa studni w Barbali

95
0

Misje są sprawą wiary, tak nas uczył św. Jan Paweł II. Ich źródeł i motywacji zawsze należy szukać w Bogu, który pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Nie każdy z nas jest gotów poświęcić swoje życie i wyjechać na misje „ad gentes”, do krajów misyjnych. Wielu kapłanów, sióstr zakonnych oraz osób świeckich pełni posługę w najdalszych zakątkach naszego kraju.

Niepozorny pomysł

Mieszkańcy Gołdapi, a dokładniej parafii konkatedralnej pw. NMP Matki Kościoła postanowili wesprzeć to wielkie dzieło Kościoła przez budowę studni w Tanzanii. Pomysł pojawił się w październiku na spotkaniu Akcji Katolickiej działającej przy parafii. Wszystkim członkom spodobała się ta inicjatywa, dlatego też ks. kan. Tomasz Lalak, opiekun AK zaakceptował pomysł i zapewnił o swoim wsparciu. Tylko pojawiło się pytanie: skąd wziąć środki na wykonanie tego zadania? Pomysłów było wiele, ale wygrał ten, aby cyklicznie, raz w miesiącu organizować w parafii kiermasz, w czasie którego każdy za dowolną ofiarę będzie mógł wziąć coś dla siebie. Pierwszy taki kiermasz odbył się 25 października 2020 roku (warto podkreślić, że wtedy był wyznaczony cel: budowa studni, ale nie było jeszcze dokładnego miejsca). Mimo ograniczeń, które zostały wprowadzone i limitu wiernych, członkowie Akcji Katolickiej byli zadowoleni z przebiegu kiermaszu.

Plany budowy studni

W międzyczasie udało się znaleźć miejsce, gdzie powstanie studnia, padło na Barbali w Tanzanii, gdzie posługuje ks. Marek Gizicki, kapłan archidiecezji Krakowskiej. Ks. Marek jest sąsiadem misjonarza pochodzącego z naszej diecezji, ks. Arkadiusza Dardzińskiego i to dzięki niemu mamy kontakt z ks. Markiem Barbali to wspólnota Masajów i trochę innych plemion. Woda jest tam bardzo potrzebna, ponieważ najbliższe źródło oddalone jest o parę kilometrów. Z wody będą korzystali mieszkańcy, a przede wszystkim uczniowie szkoły. Ks. Marek jako doświadczony misjonarz i budowniczy już paru studni oszacował koszt budowy na ok. 10 tys. dolarów, co daje ok. 40 tys. zł.

Konkretna pomoc

Wiedząc już tak wiele, postanowiliśmy jako wspólnota parafialna zbierać te środki przez cały najbliższy rok, organizując kiermasz raz w miesiącu, w trzecią niedzielę. W akcję zaangażowało się wielu parafian, nie tylko przez składanie ofiar, ale także przynoszenie produktów na kiermasze. Mimo zdalnego nauczania w budowę studni zaangażowali się uczniowie i nauczyciele Szkoły Podstawowej nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Gołdapi, którzy zorganizowali internetową zbiórkę środków na ten cel. Do czerwca udało się zebrać zaplanowaną kwotę, ale wtedy ks. Marek przesłał dokładny kosztorys i okazało się, że potrzeba ok. 60 tys. zł. ze względu na głębokość, w której występuje woda (ok. 200 m.) Pojawiło się przerażenie, ale też nadzieja, bo do października jeszcze cztery miesiące. W wakacje przestaliśmy organizować kiermasze, ale ofiary były zbierane do puszek przez całą niedzielę i w ten sposób 23 sierpnia, dzięki ofiarności parafian udało się uzbierać całą kwotę. Czy ktoś myślał na początku zbiórki, że nam się uda? Pewnie pojedyncze osoby. Wielkość Pana Boga i dobroć serca ludzi zaskakuje nas każdego dnia. Tym bardziej jeśli spojrzymy na chronologię wydarzeń. Pod koniec lipca ks. Marek na swoim koncie miał już 45 tys. przekazanych na ten cel. 22 sierpnia do ks. Tomasza (wikariusza) zgłosił się anonimowy darczyńca, który zapragnął przekazać brakującą kwotę na budowę studni. Kolejnego dnia ks. Tomasz miał już brakującą kwotę. 24 sierpnia ks. Marek poinformował, że nie uda mu się wybudować tej studni, że chyba musi zmienić miejsce ze względu na zbyt duże koszty (warto zaznaczyć, że nie wiedział on tego co się wydarzyło w Gołdapi). Następnego dnia misjonarz miał pełną kwotę na budowę studni w najbardziej potrzebującym regionie jego parafii. Warto także zaznaczyć, że zbiórce towarzyszyła nieustanna modlitwa za katolików w Barbali, ale i za powodzenie podjętej akcji. Niepozorny z początku pomysł okazał się ogromną pomocą potrzebującym oraz zaowocował wzrostem wiary parafian.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here