Strona główna I. Formacja SERCA SERCA ŚPIEW KSIĄDZ MARATOŃCZYK

KSIĄDZ MARATOŃCZYK

52
0

Na początku Wielkiego Postu ludzie starają się określić postanowienia dotyczące ich życia osobistego oraz rodzinnego. Jednym udaje się zrealizować te zadania, inni zaś szybko tracą motywację i rezygnują z wcześniejszych planów. Ks. Konrad Sęk – wikariusz parafii św. Tomasza Apostoła w Ełku – już w maju ubiegłego roku rozpoczął bieg do życiowego sukcesu. Na swoim przykładzie pokazuje, jak połączyć modlitwę ze sportem i pracą nad charakterem.

Jak to się zaczęło?

Na etapie szkoły średniej w Gołdapi i później w Wyższym Seminarium Duchownym w Ełku ks. Konrad realizował pasję związaną z uprawianiem sportu w zakresie biegów długodystansowych. W szkole średniej zdobywał medale za dobre wyniki w zawodach sportowych. W seminarium postanowił utrzymać kondycję fizyczną, ale na tym etapie było trudno zachować rytm treningu sprzed matury ze względu na zakres obowiązków i zajęć formacyjnych. Pomimo wszystko zainteresowanie sportem było nadal aktualne.

Seminarium

Jako kleryk w seminarium starał się trenować systematycznie, ale przychodziły mu na myśl liczne powody, aby przełożyć trening na inny dzień lub tydzień. Typowe przeżycia sportowca. Po sześciu latach w seminarium przyszedł czas na święcenia kapłańskie i skierowanie do pracy duszpasterskiej w parafii.

Wigry Suwałki

Mocno angażował się jako ksiądz kapelan w działalność Klubu Sportowego Wigry Suwałki, który obecnie gra w 2. lidze piłki nożnej. Od początku współpracy ze sportowcami zdawał sobie sprawę z tego, że powinien dbać o kondycję fizyczną, aby nawiązać dobry kontakt z zawodnikami, trenerami i zarządem klubu. Tak potwierdziła się zasada, że sport działa pozytywnie na człowieka, a poprzez sport właśnie i modlitwę można pokazać człowiekowi drogę do Boga.

Mazurskie lasy

Ksiądz Biskup kierował młodego księdza do pracy duszpasterskiej w miejskich parafiach na Mazurach. Była to okazja do połączenia zadań kapłańskich z treningami podczas jazdy na rowerze leśnymi ścieżkami. Nawet półgodzinny pobyt w lesie pozytywnie wpływa na człowieka, a jeżeli można dodać do tego aktywność fizyczną, to efekty są imponujące.

Sukcesy i porażki

Upadki i wzloty wpisane są w życie każdego człowieka, także w program treningowy sportowców. Większość ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że trening to jedno a zdrowy styl życia to drugie. Brak spójności tych elementów doświadczył na sobie ks. Konrad, który przez własne zaniedbanie spowodował duże osłabienie kondycji fizycznej. 

Maraton Komandosa

Po długiej przerwie ks. Konrad  powrócił do codziennych treningów biegowych. Jak wspomina, początki były bardzo trudne, a osiągnięcie dobrej kondycji fizycznej sprzed lat wydawało się odległe a nieraz niemożliwe. Jednak „ćwiczenia czynią mistrza” i młody ksiądz przekonał się o tym osobiście. Kilka miesięcy ciężkich ćwiczeń w terenie i na siłowni oraz modlitwa jak i praca nad charakterem dały efekty. Wypracował dobrą formę i wystartował w listopadzie ubiegłego roku w 18. Maratonie Komandosa organizowanym przez Jednostkę Wojskową Komandosów w Lublińcu. Każdy uczestnik biegu miał do pokonania 42 km 195 m, w mundurze wojskowym i butach wojskowych, z obciążeniem 10 kg w plecaku. W zawodach wystartowało kilkaset osób. Ks. Konrad ukończył bieg w czasie 5 godzin 52 minuty, co jest potwierdzone w dokumentacji sędziów sportowych i na stronie internetowej 18. Maratonu Komandosa.

Cytaty motywacyjne

Sportowcy szukają cytatów motywujących do systematycznych treningów i zdrowego stylu życia. Ksiądz maratończyk wybrał teksty z biblijnych Listów św. Pawła Apostoła. Słowo Boże w dalszym ciągu mobilizuje ks. Konrada w modlitwie, na treningach oraz w pracy nad charakterem.

„Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę. Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali” (1 Kor 9, 24),

„W dobrych zawodach wystąpiłem, bieg ukończyłem, wiary ustrzegłem. Na ostatek odłożono dla mnie wieniec zwycięstwa” (2 Tm 4,7),

„Zapominając o tym, co za mną, a wytężając siły ku temu, co przede mną, biegnę ku wyznaczonej mecie, ku nagrodzie” (Flp 3,13).

ks. Grzegorz Kunko

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here