Strona główna I. Formacja SERCA PRYMAS WYSZYŃSKI W DIECEZJI EŁCKIEJ Śladami Prymasa Tysiąclecia w Studzienicznej

Śladami Prymasa Tysiąclecia w Studzienicznej

158
0

Cieszymy się z nadchodzącego dnia beatyfikacji kard. Stefana Wyszyńskiego. W związku z tym ponownie zapraszamy Czytelników „Martyrii” do wspólnej pielgrzymki śladami Prymasa Tysiąclecia w diecezji ełckiej. W tym numerze przywołamy prymasowskie pobyty w Studzienicznej.

Klasztorna kronika

Źródłem wielu ważnych informacji o pobycie kard. Stefana Wyszyńskiego w Studzienicznej jest Kronika Domu Zakonnego Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. Według poczynionych w niej zapisów, Prymas Polski spędził w tamtejszym klasztorze czas swoich wakacyjnych urlopów w 1979 i 1980 r. Kronika opisuje przygotowania, jakie zostały poczynione przed przyjazdem tego wyjątkowego gościa. Klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Łomży uporządkowali wówczas ścieżkę nad jezioro. W pracach tych uczestniczył m.in. alumn Tadeusz Bronakowski (pochodzący z parafii Studzieniczna), obecnie biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej.

Pierwszy studzieniczański urlop

Kard. Stefan Wyszyński przebywał w Studzienicznej na letnim wypoczynku od 3 lipca do 2 sierpnia 1979 r. Jego pobyt został zaplanowany kilka miesięcy wcześniej w uzgodnieniu z bp. Mikołajem Sasinowskim, biskupem łomżyńskim i matką generalną. Na jego powitanie przybyli wówczas m.in. bp Edward Kisiel i bp Edward Ozorowski z Białegostoku oraz bp Tadeusz Zawistowski z Łomży, a także Siostry z Augustowa. Wizyta miała charakter prywatny. Ksiądz Prymas zamieszkał w gościnnym domku. Podczas studzieniczańskiego urlopu towarzyszyli mu: kapelan, kierowca i 10 pań z Instytutu Prymasowskiego. Siostry zanotowały w swojej kronice: „Wprawdzie u nas warunki skromniutkie. Pokoiki maleńkie, trochę ciasno. Ale miejsce jest faktycznie zaciszne, powietrze czyste, widoki jezior i lasów sprzyjać mogą dobremu wypoczynkowi. Pragnęłybyśmy całym sercem przyczynić się do jak najlepszego wypoczynku i samopoczucia ks. Prymasa i Jego gości”.

Rejs statkiem

Staraniem ks. Antoniego Kochańskiego – ówczesnego proboszcza parafii pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Augustowie – 24 lipca 1979 r. został zorganizowany rejs statkiem, w którym wzięli udział Prymas i Jego goście. Wydarzenie to upamiętniają zachowane zdjęcia. Z sentymentem wspomina je również ks. inf. Antoni Kochański: „Wsiedliśmy w Porcie Żeglugi Augustowskiej. Za nami płynęli statkiem tzw. komsomołcy (komunistyczna organizacja młodzieżowa w ZSRR). Kajakarze rozpoznali Księdza Prymasa i zaczęli śpiewać Czarną Madonnę. Statek zacumował w Swobodzie. Kard. S. Wyszyński obdarował kajakarzy i komsomołców obrazkami z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej. Wpłynęliśmy na Jezioro Studzieniczne. Zostawiliśmy Prymasa na mostku u Sióstr”. Podczas rejsu i pobytu w Studzienicznej Ksiądz Prymas miał okazję podziwiać piękną przyrodę i malowniczo położone sanktuarium maryjne.

Kolejny wakacyjny pobyt

Atmosfera spokoju i ciszy domu zakonnego w Studzienicznej najwyraźniej bardzo odpowiadała kard. Stefanowi Wyszyńskiemu, o czym świadczy fakt, że przybywał tam ponownie od 2 lipca do 1 sierpnia 1980 r. Towarzyszył mu kapelan i panie z Instytutu Prymasowskiego. Na jego powitanie przyjechał bp Mikołaj Sasinowski z Łomży i bp Edward Kisiel z Białegostoku. Jak poprzednio, tak i tym razem pobyt kard. S. Wyszyńskiego miał charakter prywatny. Zarówno w 1979 r., jak i w 1980 r. wizytę Księdzu Prymasowi złożył kard. Franciszek Macharski, metropolita krakowski. Wiązać je należy z przypadającymi na początku sierpnia imieninami kard. S. Wyszyńskiego.

Piękno Studzienicznej urzekło Księdza Prymasa

Ks. inf. Antoni Kochański wspomina słowa, które wypowiedział kard. Stefan Wyszyński: „Pochodzę z diecezji łomżyńskiej, urodziłem się w Zuzeli, ale dopiero odkryłem, że są tu takie piękne miejsca. Pod koniec mojego życia odkryłem, że mogę odpocząć w Studzienicznej”. Wkrótce okazało się, że były to prorocze słowa, bo urlopy spędzone w Studzienicznej, były de facto ostatnimi urlopami Ks. Prymasa.

Za przekazane informacje i udostępnione materiały składam serdeczne podziękowania ks. inf. Antoniemu Kochańskiemu, Zgromadzeniu Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi i p. Henrykowi Górskiemu.

Ks. dr Ryszard Sawicki

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here