Strona główna III. Formacja UMYSŁU Z HISTORYCZNEJ TEKI Poznański Czerwiec`56

Poznański Czerwiec`56

157
0

Szedł tłum wrzący i kipiący, tłum gniewny. W miarę jak gęstniał, jak wzmagał się odgłos kroków, narastała również temperatura uczuć. Taki nastrój to dynamit. Niebezpieczna staje się każda iskierka” – tak o wydarzeniach czerwcowych z 1956 r. mówił mecenas Michał Grzegorzewicz, obrońca w tzw. procesach poznańskich.  „Niebezpieczna staje się każda iskierka…

Po śmierci Stalina…

Śmierć Stalina… W wielu krajach początek destalinizacji. W Berlinie w czerwcu 1953 r.  interweniowały sowieckie czołgi. W Polsce ciasny gorset terroru zaczął murszeć, gdy po ucieczce na zachód Józefa Światły Radio „Wolna Europa” wyemitowało audycje, w których  – sam odpowiedzialny za komunistyczne zbrodnie – opowiadał o prawdziwym obliczu „władzy ludowej”. W 1955 r. w młodzieżowym tygodniku „Po Prostu” ukazał się „Poemat dla dorosłych” Wiktora Woroszylskiego, obnażający warunki życia klasy robotniczej. W lutym 1956 r. na zjeździe sowieckiej partii komunistycznej Nikita Chruszczow wygłosił referat o kulcie jednostki, broniąc wprawdzie idei, ale za wypaczenia obwiniając Stalina. Z moskiewskiego zjazdu nie wrócił Bolesław Bierut. „Pojechał w futerku, a wrócił w kuferku” – warszawska ulica po swojemu, z wisielczym humorem komentowała śmierć polskiego kacyka. W PZPR zaczynał się czas wewnętrznej walki o władzę.

System trwa

A jednak, mimo symptomów zmiany, wciąż jeszcze zbyt wiele wskazywało na trwanie ustroju w najbardziej skrajnej, totalitarnej postaci. Przecież we wrześniu 1953 r. aresztowano Prymasa Stefana Wyszyńskiego, co dało początek kolejnej odsłonie wojny z Kościołem. W więzieniach pełno było polskich patriotów. Nadal usiłowano realizować kolektywizację polskiej wsi, a obłędne koncepcje gospodarcze planu sześcioletniego, mimo rosnących problemów ekonomicznych, wciąż uważano za dowód mądrości stalinowskiej wersji centralnego planowania.

Na tym właśnie tle dochodziło do protestów robotniczych, zwykle pacyfikowanych przy użyciu metod typowych dla PRL. A jednak to właśnie wśród robotników w czerwcu 1956 r. doszło do wydarzeń, które miały wstrząsnąć dotychczasowym systemem.

 ZISPO…

Największe zakłady w Poznaniu miały korzenie sięgające XIX stulecia i pioniera wielkopolskiej pracy organicznej – Hipolita Cegielskiego. Komuniści zmienili ich nazwę na ZISPO – Zakłady im. Józefa Stalina w Poznaniu. Tysiące pracowników obciążano wciąż nowymi obowiązkami i normami produkcyjnymi. Rosło niezadowolenie na niesłusznie pobierane podatki. Wreszcie tama strachu pękła.  Ludzie wyszli na ulice.

Powstanie poznańskie

Strajki zaczęły się 27 czerwca. Robotniczy protest przyciągnął tłumy mieszkańców i wkrótce około 100 tys. ludzi z biało – czerwonymi flagami i transparentami „Żądamy chleba” przejęło kontrolę nad ulicami miasta. Poczucie wspólnoty ujawniło także inne żądania, skrzętnie dotąd skrywane. „Precz z komunistami!” „Żądamy wolnych wyborów!” „Precz z Moskalami!” – skandowali protestujący. Demonstranci wdarli się do więzienia i wypuścili  250 osób. Splądrowali gmach sądu i prokuratury, zaatakowali budynki wojewódzkiej „bezpieki” i milicji. Zatrzymano ruch pociągów…

Reakcja władzy była brutalna. Do Poznania skierowano dwie dywizje pancerne i dwie piechoty „ludowego” WP. W ciągu kilku dni wojsko zdusiło bunt. W czasie walk powstańcy zdobyli kilka czołgów, ponad 30 maszyn zniszczono. Ale zginęło może nawet 70 cywilów. Rannych zostało 600 …

Najmłodszy

Najmłodsza ofiara miała 13 lat. Romka Strzałkowskiego widziano w tłumie jak niósł biało – czerwoną flagę. Według innych – transparent: „Chcemy religii w szkole”. A potem znaleziono jego ciało. Czy o nim myślał premier Józef Cyrankiewicz, gdy pełen oburzenia nazywał uczestników poznańskiego czerwca szaleńcami i prowokatorami?

Waldemar Brenda

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here