Strona główna I. Formacja SERCA BUDOWAĆ WSPÓLNOTĘ Wybieram wspólnotę i formację

Wybieram wspólnotę i formację

51
0

Św. Łukasz, charakteryzując starożytne wspólnoty chrześcijańskie, napisał: Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących (Dz 4, 32). Ta jedność pierwszej gminy polegała na wspólnym celu – Jezusie Chrystusie, który umarł i zmartwychwstał oraz głoszeniu z miłością Dobrej Nowiny. Nie oznaczała jednak jednorodności.

Jesteśmy we wspólnotach, tworzymy je i wzrastamy dzięki nim. Wspólnota potrzebna jest na wszystkich etapach rozwoju, by dojrzewać, kochać i świadomie głęboko przeżywać swoje życie. Ona zaspokaja nasze potrzeby psychiczne i duchowe. Zdolność do utrzymywania właściwych relacji jest bazą zdrowego i spełnionego życia na wszystkich jego płaszczyznach. (D. Neuenstein)

Nasze wspólnoty

Nie żyjemy we wspólnocie, ani dla wspólnoty, lecz ze wspólnotą. To znaczy, że wspólnota nie jest tylko przestrzenią naszego życia, miejscem relaksu albo miejscem posługi. Nie żyjemy też dla wspólnoty. Nie jest ona celem samym w sobie. Żyjemy natomiast ze wspólnotą, która pomaga nam rozwijać się, dojrzewać, realizować siebie i swoją życiową misję. (F. Segura SJ).

Żadna wspólnota nie jest doskonała, tworzą ją grzesznicy, którzy nieustannie potrzebują nawrócenia. Wspólnota jest doświadczaniem różnorodności. Jest miejscem, które łączy przeciwności. Tworzą ją osoby, które różnią się pochodzeniem, charakterem, poglądami, zdolnościami czy potrzebami. Takie zróżnicowanie, choć jest bogactwem, może prowadzić do  zranień.

Nie ma wspólnot bezkonfliktowych. W każdych relacjach pojawiają się kryzysy i nieporozumienia. Wspólnota pozwala je rozwiązywać i uzdrawiać. Dlatego jest ona miejscem przebaczania i pojednania, a przez to miejscem duchowego wzrostu.

Wspólnot zwykle nie wybieramy, zazwyczaj przynależymy do wspólnoty przy swojej parafii.  Tak jak nie wybieramy rodziny i rodzeństwa. Dlatego można powiedzieć, że wspólnota jest nam zadana. Błędem jest sprowadzanie wszystkich do wspólnego mianownika. W prawdziwych relacjach musi być: zgoda na inność, wyrozumiałość, wzajemna akceptacja. Jeśli tego zabraknie, tolerujemy osoby miłe, a unikamy pozostałych. Wspólnota rozwija się owocniej, gdy są w niej osoby trudniejsze, stanowią one element jej wzrostu.

Nie możemy narzucać swojej woli innym, nie możemy być dla nich bogami, aby zmienić ich na swój obraz i podobieństwo. Jest to częsty problem silnych osobowości, którym wydaje się, że mają monopol na prawdę, a ich jedyną misją jest praca nad zmianą wszystkich, oczywiście z wyjątkiem siebie.

Istotą życia wspólnotowego i więzi powinna być ostatecznie miłość. Wspólnota, w której nie ma szczerości, bliskości, przyjaźni, miłości pozostaje w strukturach czysto formalnych. Miłość bez konkretów staje się utopią. Wspólnota jest autentyczna, gdy jej członkowie nie boją się być sobą, gdy mogą być szczerzy, nie muszą nosić masek ani obawiać się, że zostaną wyśmiani czy odrzuceni. Jej autentyzm pozwala uszanować cechy innych, także te niezrozumiałe i pochylać się z szacunkiem nad tajemnicą każdej osoby.

Życie we wspólnocie wymaga czasu, bycia dla innych. Czas dla wspólnoty to minimum, fundament wszelkich więzi i miłości. Wspólnota potrzebuje realnej obecności, przejrzystości, opartej na głębokich relacjach międzyosobowych. Wspólnota wymaga również dzielenia się życiem, problemami, oczekiwaniami w ten sposób osoby powoli wyzbywają się lęku wobec innych.

Tworzenie właściwych relacji wymaga dawania, empatii, uwalniania się od egoizmu. Nie jest możliwe życie we wspólnocie, gdy nie ma miłości gotowej do poświęcenia, cierpienia i obumierania dla swojego ja. Gdy brak jest pokory i wdzięczności, życzliwości, nie powstają głębokie więzi.

Życie wspólne wymaga również regularnych spotkań, podczas których tworzy się odpowiedni klimat do rozeznawania. Wszyscy powinni uczyć się słuchać z uwagą i życzliwością, bez zniecierpliwienia. Dialog o blaskach i cieniach wspólnoty zazwyczaj jest bardzo inspirujący na przyszłość. Więzi we wspólnocie wzmacnia wspólne świętowanie, agapa gdzie uwalnia się radość płynąca z przebywania razem.

Przekonanie o tym, że każdy człowiek jest sławą, zaszczytem i dumą Boga (por. Jr 13, 11) jest podstawą każdej wspólnoty.

Formacja to rozwój

Życie duchowe, które otrzymujemy od Boga to skarb, o który powinniśmy się troszczyć. Jak mówił święty Augustyn, mówiąc o życiu chrześcijańskim, „non progredi, regredi est” ten, kto nie postępuje w swojej walce duchowej, cofa się. Aby je rozwijać potrzebna jest systematyczność. Należy prowadzić regularne życie sakramentalne, czytać i rozważać Słowo Boże, modlić się osobiście i we wspólnocie i trwać we wspólnocie. Ważne jest, aby poznawać doktrynę Kościoła. Odpowiedni do tego jest Katechizm Kościoła Katolickiego i jego Kompendium. Człowiek, który jest blisko Boga, który pracuje nad sobą, ma pewien zmysł wiary, czuwa, a w związku z tym unika miejsc, które sprzyjają grzechowi.

W formacji istotna jest: pokora prowadząca do uznania w prawdzie, że ktoś sam nie wie wszystkiego, tylko że jest wiele spraw, których nie zdoła przeżyć. Czasami chcielibyśmy być najlepsi pod każdym względem i w każdej sprawie. Ważną sprawą jest także czystość intencji, aby uczyć się, bardziej miłować Boga i bliźnich, aby im pomagać, unikając pokusy pragnienia bycia najlepszym we wszystkim, żeby więcej wiedzieć. Św. Jakub zachęca chrześcijan następująco: „przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze. Wprowadzajcie zaś słowo w czyn, a nie bądźcie tylko słuchaczami oszukującymi samych siebie” (Jk 1, 21-22).  Niezwykle ważna jest prostota, aby, na przykład, pytać bez wstydu o to, czego się nie rozumie. W całym wysiłku formacyjnym istotą jest nie tracić z pola widzenia pierwszeństwa Boga.

Ostatecznie cała formacja sprowadza się do miłości Boga, bliźniego i siebie samego – utożsamia nas z Chrystusem. A przewodniczką na tej drodze niech będzie nam Maryja, pierwsza chrześcijanka. Uciekajmy się do Jej wstawiennictwa, aby formacja, jaką otrzymujemy, rozszerzała nasze serce, do przyjęcia Boga, aby w Nim otworzyła je na całą ludzkość. Zatem, nowy rok formacyjny czas zacząć!!! Uwielbiajmy Boga za dar naszych wspólnot, które są otwarte na nowe osoby!!! Zapraszamy!!!

dr Danuta Święcka teolog,

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here